Tańsze przejazdy 2013 – autobusy, czy pociągi ?

Wczoraj na jednej z zagranicznych stacji tv oglądałem materiał filmowy z Nowej Zelandi. Rzecz dotyczyła turystyki, a dokładniej, podróżowania pociągiem. Być może dotknąłem znowu jakiegoś drażliwego tematu, bo dzisiaj wiemy: tu niektórzy decydują, co wolno a czego nie wolno „dotykać”, ja jednak zaryzykuję. Reporter opisał w skrócie historię rozwoju sieci kolejowej w Nowej Zelandii. A raczej jej „zwoju”, podając przykłady rabunkowej eksploatacji taboru kolejowego aż do stanu całkpwitej jej zapaści. Na krótko przed bankructwem, Państwo wykupiło od rozdrobnionych i podzielonych do granic możliwości drobnych firm przewozowych cały tabor kolejowy poddając go gruntowej modernizacji. Po tej odnowie, kolej – o dziwo ! – zaczeła po pewnym czasie przynosić ZYSK.

Po co to piszę ? …. bo nasuwają się takie różne porównania…

Wam też?

————–

Cytat: „kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć – ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów”

m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.

Powered by WPeMatico